W Lanckoronie wielką ciekawostką jest oczywiście nasz ogród... ale poza nim są także inne cuda natury (i nie tylko) warte obejrzenia. W niedalekich Harbutowicach rosną dwa około 700-letnie cisy, będące wspomnieniem dawnych czasów, gdy cis był często spotykanym drzewem w prastarych lasach. Można do nich dojść niebieskim szlakiem, a następnie czarnym, co zajmuje około 2,5 godziny w jedną stronę. Trasa jest długa, ale warta pokonania ze względu na piękne widoki i mnogość ciekawostek przyrodniczych. Niedaleko z tego miejsca znajduje się rezerwat Gościbia obejmujący swym zasięgiem północne stoki pasma Babicy będące miejscami enklawą pierwotnej puszczy karpackiej.

Podobnie piękną wycieczką jest 1,5 godzinny spacer na Strońską górę, gdzie pod starą lipą (na której wiosną można spotkać bociana) stoi figura św. Onufrego z prawdopodobnie XVIII wieku. Z miejsca tego rozciąga się wspaniała panorama na klasztor i dróżki kalwaryjskie, a także pasmo Beskidu wyspowego, makowskiego z górą Chełm włącznie, na której znajduje się bliźniacza figura św. Onufrego.

Nie wszyscy wiedzą także o mogile Konfederatów Barskich, położonej niezwykle romantycznie w środku wielkiego lasu Groby (nazwa na pamiątkę poległych konfederatów), pod potężną lipą. Droga z naszego domu zajmuje około 1 godziny i 20 minut.

W naszych lasach gdzieniegdzie spotkać można rzadkie już niestety wilcze łyko, kwitnące wczesną wiosną fioletowo i bardzo intensywnie pachnące. Nad głową zaś ujrzeć kruka, bądź jastrzębia, no i czasem uciec przed dzikiem. Ale to tylko dodaje pikanterii wędrówkom po lanckorońskich bezdrożach.

Znaleźć można także ukryte źródełka z których podobno wypływa woda o wyjątkowych właściwościach. Niektórzy przebywają kilometry by nabrać jej do dzbana...

Zresztą ciekawostek w Lanckoronie jest pełno trzeba tylko przyjechać i samemu ich poszukać....

Zapraszamy....